Alexander Warfaey
18 lat ¦ III rok ¦ wilkołak ¦ angielski i literatura, geografia, j.hiszpański i w-f ¦ pokój B313 ¦ zodiakalny bliźniak ¦ ulubione ciasto to szarlotka ¦ ulubiony kolor to niebieski ¦ ulubiona roślina to jaśmin ¦ ulubiona piosenka to Josh Groban Remenber me
Przeciętny uczeń szkoły, z przeciętnymi ocenami i przeciętną aparycją. Jego historia też jest przeciętna. Urodził się, miał matkę i ojca. Ojciec sprzedaje ubezpieczenia, matka pracuje w marketingu. Poszedł do szkoły podstawowej, wróżono mu sportową karierę. Nie przeszedłby testów. Urodził się wilkołakiem, co wykluczało go jak piłkarza, choć lubił to robić. Oboje jego rodziców było przeciętnymi betami w stadzie. I zupełnie tak samo jak oni poszedł do Clearbrook, kontynuując rodzinną tradycję. Jednak mały, przeciętny wilk ma marzenie. Po szkole zamierza zostać cukiernikiem. Jest sobą, prawdziwym sobą, nie gdy przybiera wilczą skórę, a gdy ugniata składniki na kruche ciasto lub zawija drożdżowe rogaliki z makiem. W wolnym czasie chadza do szkolnej kuchni i pomaga w robieniu deserów lub przygotowuje coś dla siebie i swoich znajomych. Nie odpuści żadnego święta, okazji by spróbować zrobić coś nowego. Pod łóżkiem, zamiast świerszczyków, trzyma wałek do ciasta po babci i grubą książkę z przepisami. Człowiek z pasją, wilkołak z urodzenia, dobry przyjaciel, ten który zawsze pożyczy długopis i kartkę. Niewidzialny dla popularnych i zbyt normalny dla dziwaków.
Wypieki ¦ Przepisy
_________________________________________________
Twarz Daniel Sharman, bo nie mogłam na nic innego wpaść i lubię tego pana. Jest uroczy. Mój wilkołak nie gryzie, tylko trochę szybko się wkurza, ale to dobry chłopaczek, przyjmijcie go miło :)

Kucharka uśmiechnęła się do wilkołaka, widząc go, wchodzącego do stołówki na śniadanie.
OdpowiedzUsuń- Dziś robimy tiramisu na podwieczorek, przyjdziesz nam pomóc? – zapytała, wykładając czyste, jeszcze gorące talerze na stolik.
Witamy w Clearbrook i życzymy miłej zabawy. Twój pokój do B313
[Jasne :D Potem oczywiście może być dla niego wredna, bo jest zimną suką, ale Alex może się nie poddawać i próbować ją "nawrócić" ? :D ]
OdpowiedzUsuńClara
[ Ja bardzo chętnie sobie ciastko wezmę, w końcu mam eliksiry na odchudzanie c; Jakiś pomysł? :) ]
OdpowiedzUsuńAlaska
[ Tak, Al zemści się na dyrektorce za to że zakazała jej używać ognia, a Alex jej w tym pomoże 3:) Co do eliksiru - mam pomysł. Dodamy do ciasta amortencję ( eliksir miłości ), tak aby nasza pani dyrektor zakochała się w wicedyrektorze? ]
OdpowiedzUsuńAlaska
[ Przepraszam, ale jestem przyzwyczajona do tej nazwy ^^ Jeśli możesz... prosiłabym. :* ]
OdpowiedzUsuńAlaska
WDŻWL jedna z nudniejszych lekcji w tej szkole, ale co zrobić? Trzeba chodzić, bo inaczej cię wywalą a ty będziesz później chciała ich pozabijać. Hmmm... To nie był w sumie taki zły pomysł. Oczywiście jak zwykle wpadłam spóźniona i jak zwykle zapomniałam ołówka. Muszę go chyba sobie przykleić do zeszytu. Warknęłam cicho szukając małego przedmiotu w torbie.
OdpowiedzUsuń-Jakby nie można było nagrywać wykładów. - mruknęłam pod nosem i rozejrzałam się. Obok mnie siedział mały, chudy i niepozorny brunet. Stuknęłam w jego zeszyt chcąc zwrócić jego uwagę.
- Masz może pożyczyć długopis? - zapytałam ze słodkim uśmiechem. Nie lubiłam być miła dla innych, bo oni zazwyczaj nie byli mili dla mnie a wtedy było źle. Ale kiedy czegoś potrzebowałam a nie chciałam robić bałaganu potrafiłam być miła. Przez pięć minut.
[Mam nadzieję, że taka długość ci odpowiada :)]
Clara
[Oh, Daniel <333 A Alex jest taki uroczy *,* Niech Anise się w nim podkochuje i go nęka i kradnie mu słodkości, które ten piecze :D Nie wiem tylko co na to Alex i jakie on będzie miał do niej stosunek.]
OdpowiedzUsuńAnise
Alaska otworzyła oczy. W pokoju panował przyjemny półmrok. Podniosła się do pozycji siedzącej, podpierając się rękami. Na szczęście nie podpaliła niczego w nocy. Sama była ognioodporna, ale jej współlokatorka raczej nie. Dziewczyna momentalnie spojrzała w jej stronę. Anise smacznie spała. Alaska odetchnęła i wstała z łóżka. Wzięła prysznic, ubrała się i wyszła po cichu z pokoju. Panowała teraz cisza dzienna, która większość osób nazywało nocną, podczas której nikt nie może wychodzić z dormitorium. Ale i tak nikt nie praktykował tych zasad. Aż stąd było słychać dudnienie muzyki w skrzydle wilkołaków. Gdy wreszcie doszła do tych upragnionych schodów, poczuła lekkie poruszenie się za ścianą. Usłyszała cichy jęk, a później coraz głośniejszy. Wolała nie wiedzieć co robią tam, obok, ale dla pewności zastawiła drzwi zbroją która stała na korytarzu. Zeszła po stopniach i pobiegła na stołówkę. Uśmiechnęła się szeroko na widok chłopaka i go przytuliła.
OdpowiedzUsuń- Dzięki że przyszedłeś.
Wzięłam od chłopaka długopis i szybko sprawdziłam czy pisze. Pisał. W ekspresowym tempie nawet jak na wampa przepisałam notatki nie robiąc przy tym żadnego błędu. Ot taka super moc, która bardzo często się przydawała, w sumie przydawała się cały czas. Przez cały wykład siedziałam nieruchomo co jakiś czas tylko zapisując coś w zeszycie. Po wykładzie oddałam chłopakowi długopis nawet na niego nie patrząc i wyszłam czym prędzej z sali. Oczywiście przy samym wyjściu musiała być kolejka i zostałam zatrzymana. Co za tragedia.
OdpowiedzUsuńClara
Weszła do środka. Od razu ogarnął ją zapach ciasteczek i... krwi. Wyciągnęła ostrożnie fiolkę z różowym płynem z czarnej torby z Adidasa i położyła ją na stół.
OdpowiedzUsuń- W eliksirze chodzi głównie o to, żeby dobrze go uwarzyć. Niestety, ja musiałam zrobić to w nocy i zerwać się z lekcji. Przykro mi, ale w eliksirze zawarty jest tojad, więc ja będę musiała go tam wlać. - mówiła bardzo szybko - Bez żadnych drożdży. No chyba że chcesz żeby zamek wybuchł w powietrze.
Uśmiechnęła się szeroko, ukazując białe ząbki.